zdjęcie rodziny w małym zielonym kole
Wspiera pamięć i koncentrację u dzieci, usprawnia procesy uczenia się:
unikalne proporcje kwasów tłuszczowych omega-3
nie zawiera cukru, barwników ani sztucznych aromatów
bogaty w kwasy tłuszczowe EPA, DHA i GLA, które mają kluczowe znaczenie dla mózgu, pamięci i koncentracji
Omeganerv

Stereotypy o jedynakach, czyli jakie naprawdę jest jedyne dziecko w rodzinie?

Współcześnie wiele rodzin z różnych względów (ekonomicznych, psychologiczny, zdrowotnych) decyduje się na posiadanie jednego dziecka. Jedynakiem jest dziecko pierwsze, jedyne i ostatnie w rodzinie.

Przeprowadzano wiele badań dotyczących braku rodzeństwa i rozwoju jedynaków, wnioski często się wykluczały. W przeszłości wiązano bycie jedynakiem z wieloma negatywnymi aspektami funkcjonowania dziecka. Współcześnie badacze wskazują coraz częściej na zalety bycia jedynym dzieckiem w rodzinie. Duży wpływ na wychowanie i wykształcenie różnych postaw u dziecka ma zachowanie rodziców oraz innych, znaczących dorosłych.

Wczesne badania z lat 70. i 80. nad jedynactwem w Polsce np. Jana Zborowskiego czy Marii Tyszkowej początkowo akcentowały gorsze przystosowanie jedynaków do funkcjonowania w grupie i świecie. Takie postrzeganie jedynactwa utrwalało stereotypy funkcjonujące do dziś w wyobraźni społecznej.

Każde małe dziecko chce i potrzebuje być w centrum zainteresowania rodziców. Bez ich opieki, uwagi i miłości nie przetrwa. Można powiedzieć, że każdy z nas na początku życia jest takim małym jedynakiem, który postrzega świat przez pryzmat własnych doznań, potrzeb i możliwości. Dopiero z czasem, bez względu na to, czy mamy rodzeństwo, czy nie, uczymy się, że na świecie są też inni ludzi, z odmiennymi od nas potrzebami, odczuwający różne emocje i zachowujący się inaczej niż my.

Często, kiedy rodzice podejmą decyzję, tylko o jednym dziecku, pojawiają się rodzinne i społeczne naciski na zmianę decyzji. Bywa, że argumentowane są one „dobrem” pierwszego dziecka, pozytywnym wpływem rodzeństwa na rozwój malucha, czy obawą o zbytni egoizm pierworodnego. Niestety, takie myślenie to właśnie stereotypowe postrzeganie jedynactwa, które bardzo mocno krzywdzi dzieci i rodziców.

Rodzice, którzy decydują się na wychowanie jednego dziecka, mogą mieć również własne wątpliwości, czy syn lub córka, nie będzie miało im za złe, tego, że nie mają rodzeństwa, jak nauczą je współdziałania w grupie czy dzielenia się. Takie obawy są bardzo częste u rodziców, jednak wiążą się one z poglądami i przekonaniami, a nie z rzeczywistym zachowaniem dziecka. W takiej sytuacji należy uczciwie przepracować sobie postrzeganie posiadania lub nieposiadania kolejnych dzieci, a nie koniecznie decydować się na drugie dziecko tylko ze względu na to, aby pierwsze miało rodzeństwo. Taka decyzja „dla dobra jedynaka” może skutkować bardzo negatywnymi konsekwencjami dla całej rodziny.

Egoistyczny czy jednak empatyczny?

Obiegowa opinia o jedynakach jest taka, że są bardzo egoistyczni i nastawieni jedynie na swoje potrzeby. Jednak nie jest to prawdą, na początku życia wszyscy pragniemy, aby nasze potrzeby były zaspokajane przez rodziców, jest to kwestia przetrwania. Małe dziecko roczne lub 2-letnie nie potrafi przyjąć perspektywy drugiej osoby, nie jest zdolne do myślenia o innym człowieku.

Z czasem, kiedy idzie do przedszkola, uczy się norm społecznych, wzajemnego współpracowania w grupie –  dostrzega, że inne osoby mogą mieć swoje potrzeby, całkiem inne od naszych. W domu rodzice również mogą uczyć dziecko, że ich potrzeby są równie ważne jak jego. Na przykład poprzez – pokazywanie, że czasem musi poczekać na swoją kolej, dawanie sobie chwili na odpoczynek i mówienie o tym dziecku. Dobrym pomysłem jest np. granie w gry planszowe, które uczą radzenia sobie z rywalizacją, doświadczeniem porażki i sukcesu.

Pierwsze zachowania empatyczne pojawiają się u dziecka około 3. roku życia. Przy czym, nie znaczy to, że trzylatek zrezygnuje ze swoich potrzeb. Raczej będzie współodczuwał smutek drugiego dziecka, będzie próbował je pocieszyć, czy podać zabawkę.

Jedynacy nie potrafią się dzielić

Każdy z nas, bez względu na to ile ma lat, czasami nie potrafi się dzielić. Szczególnie kiedy bardzo mocno jesteśmy przywiązani do jakiejś rzeczy, jest ona dla nas ważna i cenna. Małe dzieci nie chcą dzielić się przedmiotami, bez względu na to czy mają rodzeństwo, czy nie. Bronią swojej autonomii, niezależności i potrzeby posiadania. Umiejętność dzielenia się również wykształca się z wiekiem.

Warto uszanować zdanie dziecka, pokazać, że ma prawo odmówić podzielenia się zabawką czy książką. Nie krytykujmy ani nie ośmieszajmy dziecka, które mówi „nie”, na prośbę drugiej osoby. Jednocześnie możemy pokazywać, że w wielu sytuacjach dzielenie się z innymi może być przyjemne np. poprzez poczęstowanie koleżanek i kolegów smakołykami (dużo takich samych przedmiotów generuje mniejszą obawę dziecka przez dzieleniem się z innymi), czy pokazanie, że podzielenie się zabawkami może sprzyjać ciekawszej zabawie.

Dziecko bez rodzeństwa nie umie odnaleźć się w grupie

To, czy dziecko potrafi odnaleźć się w grupie rówieśniczej, zależy od wielu czynników – jego temperamentu, wychowania i postaw rodzicielskich przyjmowanych przez rodziców, doświadczeń, jakie zbiera od początku swojego życia, a także rodzaju grupy, z jaką ma do czynienia. Zabawa z rodzeństwem, konieczność dzielenia uwagi, zabawek czy pokoju z rodzeństwem może pomagać w kontaktach z innymi osobami, jednak wcale nie musi.

Często jedynacy bardzo dobrze odnajdują się w grupie, ponieważ dzięki uwadze, szacunkowi i zaspokajaniu potrzeb przez rodziców, czują się pewni siebie, spokojni i mają poczucie, że poradzą sobie z różnymi życiowymi sytuacjami.

Rozpieszczony, czy stawiający granice?

Jedynak, który przez rodziców jest traktowany po partnersku, jego zdanie jest szanowane, a rodzice pomagają w wyrażaniu emocji i radzeniu sobie z nimi, ma poczucie, że może mówić szczerze, co czuje, myśli i czego potrzebuje.

Takie jasne stawianie granic przez dziecko, odmowa niektórych rzeczy, sprzeciwianie się podejściu niektórych osób, może być przez nie odbierane jako „niegrzeczne zachowanie dziecka, rozpieszczenie”. 

Często dorośli – nauczyciele czy opiekunowie w placówkach – nie potrafią poradzić sobie i zrozumieć oraz uszanować autonomii dziecka, przez co, jest etykietowane i krytykowane. Ważne, aby rodzic stawał za swoim dzieckiem, aby bronił jego prawa do wyrażania siebie i stawiania granic. Oczywiście dostosowanie się do pewnych norm społecznych czy zasad panujących w grupie jest ważne, jednocześnie osoby dorosłe powinny respektować granice stawiane przez dziecko.

Zalety i wady bycia jedynakiem:

Jak każda sytuacja, bycie jedynakiem ma również swoje zalety i wady, które mogą pojawić się w życiu dziecka.

Zalety bycia jedynakiem m.in.:

  • doświadczanie pełnej uwagi rodziców, ich zainteresowania i miłości, brak konieczności dzielenia się nimi z rodzeństwem, tworzenie z nimi silnej więzi,
  • stymulacja rozwoju i potencjału poprzez częste przebywanie z osobami dorosłymi,
  • doświadczanie lepszej sytuacji materialnej, ze względu na skoncentrowanie rodziców na jednym dziecku,
  • możliwość budowania większej asertywności, umiejętności wyrażania własnego zdania poprzez partnerskie traktowanie przez rodziców,
  • nie doświadcza konfliktów, zazdrości i walki z rodzeństwem o uwagę i miłość rodziców, ani o zasoby materialne,
  • często rozwinięcie przez dziecko bogatej wyobraźni ze względu na samodzielne spędzanie czasu.

Wady bycia jedynakiem:

  • może się pojawić u dziecka poczucie samotności wynikające z braku codziennego towarzysza zabaw (jednak, kiedy rodzeństwo dzieli duża różnica wieku, również może pojawić się takie poczucie),
  • możliwe wygórowane wymagania stawiane dziecku przez rodziców, pokładanie w nim nadziei i ambicji o wielkich osiągnięciach, może to wytwarzać presję i stres u dziecka,
  • brak możliwości obserwacji rodzeństwa i uczenia się od niego – ich potknięć, zabaw, kolejnych prób.

zdjęcie rodziny w małym zielonym kole
Polecane przez rodziców:
izotoniczny roztwór z chlorku sodu dla dzieci od pierwszych dni życia
nie zawiera konserwantów
wieloaspektowe zastosowanie - do inhalacji, do higieny oczu, nosa i uszu oraz do oczyszczania ran
objawowo łagodzi katar
NEBU-dose Isotonic

Jak wspierać jedynaka?

Wspieraj i dawaj przestrzeń

W rodzinie 2+1 często uwaga rodziców bardzo mocno koncentruje się na dziecku, może to być dla niego przytłaczające i powodować, że nie będzie mogło rozwinąć swojej niezależności. Dlatego spróbuj zrównoważyć odpowiadanie na potrzeby dziecka, tak aby go nie wyręczać i dawać mu pole do eksperymentów. Jednocześnie dawaj dziecku sygnał, że gdyby Cię potrzebowało, to jesteś, ale wierzysz w nie, że samo sobie świetnie poradzi w danej aktywności czy zadaniu. Rozwijanie samodzielności dziecka, jego niezależności bardzo mocno zaprocentuje w przyszłości.

Umożliwiaj kontakty z rówieśnikami

Jedynak jak każde dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami, swobodnej zabawy, sprawdzania się w kontaktach z innymi dziećmi. Syn lub córka chcą zobaczyć, jak odbierają ich inni, jakie zachowania są przez nich akceptowane, a jakie nie. Dzięki kontaktom z dziećmi na zajęciach w domu kultury, chodzeniu do żłobka czy przedszkola dziecko, które nie ma rodzeństwa, ma możliwość rozwijania swoich umiejętności społecznych i odnalezienia się w grupie.

Pokazuj wartość innych osób

Docenianie wysiłków dziecka, mówienie mu o swojej miłości i pokazywanie mu, że dla rodziców jest najważniejsze, powinno się jednocześnie wiązać z rozmowami na temat szanowania i respektowania praw innych osób – dzieci i dorosłych. Pokazywanie własnym zachowaniem szacunku do odmiennych poglądów, sposobów działania daje sygnał dziecku, że należy być życzliwym wobec innych. Takie podejście pomaga budować dziecku zdrowe poczucie własnej wartości, gdzie ono samo jest dla siebie ważne, a jednocześnie respektuje potrzeby innych ludzi.


Bojko A. Stereotypy i funkcjonowanie jedynaków  wybranych rzeczywistościach życia codziennego, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Nauk Społecznych, Instytut Socjologii, Poznań 2015

Szyszka M. Pozytywne i negatywne aspekty jedynactwa w opinii młodzieży, Społeczeństwo i Rodzina, NR 35, 1, 2013, 89-101

Przeczytaj także: Skąd u dzieci biorą się kompleksy i jak ich uniknąć?