Jeśli też zadajesz sobie te pytania – są one na miejscu. Ponieważ nie miałaś nigdy doświadczenia macierzyńskiego, masz prawo wątpić, zastanawiać się, zgadywać, jak w Twoim przypadku będzie wyglądał ten proces. Dobra wiadomość jest taka, że Natura zaprojektowała każdy gatunek ssaków tak, aby instynktownie przejmował opiekę nad swoim potomstwem. W tym artykule przeczytasz o procesie bondingu, który zaczyna się po porodzie.
Jeśli jesteś już mamą i czujesz, że nie zalewa Cię fala miłości do dziecka, warto wiedzieć, że bonding możemy być procesem długotrwałym i dynamicznym. Może być to też sygnał do zaopiekowania się ważnymi obszarami swojego dobrostanu psychicznego.

Znaczenie bondingu – perspektywa naturalna i ewolucyjna
Bonding, czyli proces nawiązywania pierwotnej więzi, jest zjawiskiem powszechnym w świecie ssaków. U zwierząt stadnych, takich jak owce czy kozice, mechanizm ten pozwala matce błyskawicznie zidentyfikować swoje młode w dużym stadzie, co zapobiega pomyłkom i odrzuceniu. W przypadku naczelnych, w tym ludzi, bonding pełni jednak nieco inną funkcję – jego zadaniem jest silne zmotywowanie wyczerpanej porodem matki do opieki nad całkowicie bezbronnym i zależnym od niej potomkiem.
Z biologicznego punktu widzenia przywiązanie jest instynktowne i ma na celu zapewnienie gatunkowi przetrwania. Człowiek rodzi się „fizjologicznie przedwcześnie”, co oznacza, że do biologicznego i psychicznego rozwoju niezbędne jest mu „społeczne gniazdo” oraz stała, bliska obecność opiekuna. Bez tejpierwotnej motywacji, wywołanej przez bonding, noworodek mógłby nie otrzymać ochrony koniecznej do przeżycia.
Proces bondingu – co dzieje się między mamą a dzieckiem?
Badania etologiczne prowadzone na różnych gatunkach zwierząt świadczą o tym, że bonding jest zjawiskiem bardzo powszechnie występującym w świecie ssaków.
“Błyskawiczny mechanizm tworzenia więzi z noworodkiem, zaobserwowany u kozic i owiec jest niezbędny w sytuacji, w której przychodzące na świat w dużym stadzie młode, mogą zostać łatwo „pomieszane” z innymi. W przypadku naczelnych, które żyją w grupach nie tak licznych, aby równoczesne porody mogły doprowadzić do wątpliwości w sprawie tożsamości dziecka, mechanizm ten wydaje się mieć zupełnie inne znaczenie. Występuje on prawdopodobnie po to, aby zmotywować matkę do wysiłku, jaki wiąże się z opieką nad całkowicie zależnym i wymagającym natychmiastowej, stałej ochrony potomkiem.”
Wenda R. Trevathan – Human Birth: An Evolutionary Perspective
Nawiązywanie więzi przypomina swoisty „taniec” hormonalny i behawioralny, w którym obie strony są aktywnymi uczestnikami. Już w pierwszych minutach po porodzie noworodek wykazuje stan tzw. „aktywnego czuwania”, skupiając uwagę na twarzy i oczach matki. Dziecko reaguje na rytm serca rodzica, jego zapach oraz głos, który pamięta jeszcze z okresu życia płodowego.
Kluczową rolę w tym procesie odgrywa „koktajl hormonalny”:
- Oksytocyna (hormon miłości): Jej poziom osiąga szczyt tuż po porodzie, stymulując zachowania opiekuńcze, takie jak dotyk i wokalizacja oraz ułatwiając wypływ pokarmu.
- Endorfiny (naturalne opiaty): Wywołują u matki stan euforii, łagodzą ból poporodowy i sprawiają, że kontakt z dzieckiem staje się źródłem głębokiej przyjemności.
- Prolaktyna (hormon macierzyński): Podnosi czujność matki na sygnały wysyłane przez dziecko i skłania do ofiarności w opiece.
Jaka jest norma w nawiązywaniu więzi?
W naszych czasach, w których rodzenie odbywa się w ramach hierarchicznego, szpitalnego systemu położnictwa, nic co naturalne nie jest do końca proste. – pisze Agnieszka Czapczyńska w artykule „Bonding” – opublikowanym przez Instytut Psychologii Zdrowia.
W literaturze psychologicznej często wspomina się o „okresie gotowości opiekuńczej”, trwającym około 12–24 godzin po porodzie, który jest czasem najwyższej wrażliwości na bodźce płynące od dziecka. Należy jednak podkreślić, że bonding nie jest jednorazowym wydarzeniem, lecz procesem dynamicznym i długofalowym.
Choć pierwsze godziny są niezwykle ważne dla fizjologii (np. kolonizacja skóry dziecka bezpiecznymi bakteriami matki), ludzie są istotami o wielkich zdolnościach przystosowawczych. Jeśli z przyczyn medycznych pierwszy kontakt był niemożliwy, rodzice mogą budować więź w późniejszym czasie – natura daje nam wiele „szans naprawczych”, a rodzice uczą się kochać swoje dzieci w wielu różnych momentach.
Co pomaga w budowaniu bondingu?
Istnieje szereg czynników i praktyk, które w naturalny sposób wspierają nawiązywanie więzi:
- Kontakt „skóra do skóry” (kangurowanie): Nieprzerwane leżenie noworodka na brzuchu matki przez co najmniej dwie godziny po porodzie redukuje stres u obu stron i stabilizuje parametry życiowe dziecka.
- Karmienie piersią: Częsty kontakt fizyczny i wyrzuty oksytocyny podczas ssania sprawiają, że dzieci są spokojniejsze, a matki szybciej zyskują pewność w swojej roli.
- Responsywność i „mowa matczyna”: Szybkie reagowanie na płacz (średnio w ciągu 0,2–0,8 sekundy) oraz mówienie do dziecka wysokim, melodyjnym głosem buduje w maluchu poczucie bezpieczeństwa.
- Prywatność i spokój: Ograniczenie liczby osób postronnych, przygaszone światła i brak pośpiechu pozwalają na lepsze „dostrojenie się” diady matka-dziecko.

Co może utrudnić bonding?
Proces budowania więzi zawsze zachodzi naturalnie, o ile nie zostanie czymś zakłócony. Proces budowania więzi może zostać zakłócony przez czynniki zewnętrzne oraz stan psychofizyczny matki:
- Fizyczna separacja: Zabieranie dziecka na rutynowe badania, pobyt w inkubatorze czy zły stan zdrowia matki utrudniają naturalny start relacji.
- Traumatyczny poród i cięcie cesarskie: Nagłe operacje mogą osłabiać początkowy wyrzut hormonów i pozostawiać matkę w poczuciu bezradności lub straty kontroli.
- Zaburzenia psychiczne: Depresja poporodowa, lęk czy trauma okołoporodowa budują „mur emocjonalny”, sprawiając, że matka może czuć dystans wobec dziecka.
- Separacja emocjonalna: Przeżywanie żałoby lub silny stres doświadczony do dwóch lat przed porodem może blokować gotowość do wejścia w nową relację.
- Interwencje medyczne: Znieczulenie zewnątrzoponowe lub nadmiar syntetycznej oksytocyny mogą czasami zaburzać naturalną informację sensoryczną odpowiedzialną za uwalnianie hormonów przywiązania.
Pamiętajmy, że każda relacja jest unikalna. Brak natychmiastowej fali miłości po porodzie nie oznacza porażki rodzicielskiej – więź to droga, którą mama i dziecko idą wspólnie, ucząc się siebie nawzajem każdego dnia.
Dla mamy po porodzie
Bibliografia
Agnieszka Czapczyńska, „Bonding” – artykuł opublikowany przez Instytut Psychologii Zdrowia, omawiający teorię gotowości opiekuńczej oraz biologiczne podstawy więzi
Andrzej Jaworowski, Alfred Reroń, Piotr Ossowski, „Cięcie cesarskie w aspekcie psychologicznym” – artykuł naukowy z Ginekologii i Położnictwa, analizujący wpływ operacyjnego zakończenia ciąży na relację matka-dziecko
dr n. med. Barbara Baranowska, „Hormony w porodzie” – opracowanie dla Fundacji Rodzić po Ludzku, szczegółowo opisujące rolę oksytocyny, endorfin i prolaktyny
prof. Dorota Kornas-Biela, „Kształtowanie więzi rodziców z dzieckiem w perinatalnym okresie życia” – publikacja naukowa KUL omawiająca m.in. intuicyjny program rodzicielski i mechanizmy przywiązania u ssaków
„Parental brain” – artykuł z Wikipedii poświęcony zmianom neurobiologicznym w mózgach rodziców pod wpływem hormonów
Sonia Nowak, „Przyczyny braku poczucia przywiązania matek wobec dzieci: Wielokrotne studium przypadku” – praca magisterska (WSB-NLU) analizująca czynniki utrudniające bonding, takie jak styl przywiązania czy traumy z dzieciństwa
„Więź między matką a dzieckiem” – materiały Fundacji Rodzić po Ludzku dotyczące „okresu wrażliwości” i znaczenia kontaktu skóra do skóry
„Wpływ traumy poporodowej na zdrowie psychiczne matki” – artykuł z serwisu Gdański Psycholog na temat wpływu trudnych doświadczeń porodowych na więź z noworodkiem
Alicja Jeleniewska i inni, „Wpływ zaburzeń psychicznych u kobiet podczas ciąży i po porodzie na stan zdrowia dziecka” – artykuł w Pediatr Med Rodz omawiający konsekwencje nieleczonej depresji okołoporodowej
„Zalety kontaktu «skóra do skóry»” – materiały edukacyjne z serwisu Gov.pl na temat kangurowania i jego korzyści dla matki i dziecka












