NEBU-DOSE BABY (1,5% NaCl)
do stosowania w terapii inhalacyjnej u dzieci
od pierwszych dni życia
bezpieczny dla kobiet w ciąży i niemowląt
łagodzi objawy przeziębienia przebiegającego z mokrym kaszlem
udrażnia i oczyszcza nos z gęstego kataru utrudniającego oddychanie

To jest wyrób medyczny.

Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.
NAZWA WYROBU MEDYCZNEGO: NEBU-dose BABY. ZASTOSOWANIE: Wskazany w terapii inhalacyjnej w celu ułatwienia ruchu wydzielinie w drogach oddechowych, aby poprawić komfort oddychania. Zalecany dla pacjentów cierpiących na zapalenie oskrzelików, ostre zapalenie oskrzeli, mukowiscydozę oraz przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). PODMIOT PROWADZĄCY REKLAMĘ: Solinea sp. z o.o. PRODUCENT: Unolab Manufacturing S.l.
reklama

Przedszkolaków karmiono robakami? To nie tak!

Zanim niepubliczne przedszkole z Wrześni przyćmiła fala hejtu, cieszyło się dobrą opinią. Placówka oferuje swoim podopiecznym różnego rodzaju aktywności. Obok sensoplastyki i jogi, to także cykliczne zajęcia dotyczące kulinariów i dietetyki. Podczas jednych z nich, przeprowadzonych w listopadzie ubiegłego roku, przedszkolaki rozmawiały z wychowawcami o różnych nietypowych rodzajach jedzenia. Następnie jedno z dzieci przyniosło zakupione w Polskim sklepie (dopuszczone do sprzedaży) i oryginalnie zapakowane jadalne owady.

Egzotyczna przekąska została potraktowana jako ciekawostka, dzieci mogły jej dotknąć, powąchać i posmakować. Zajęcia, tak jak wiele innych, zostały nagrane. Na filmiku widać, jak odważne przedszkolaki próbują owadów, a potem częstują nimi także panie z przedszkola. To nie jest posiłek, raczej poczęstunek, z którego można dobrowolnie skorzystać. Nikt nikogo nie namawia ani do niczego nie zmusza. Wszyscy wydają się zadowoleni. Także rodzice, którzy oglądali nagranie i pozytywnie na nie zareagowali – o czym poinformowała placówka w swoim oświadczeniu.

Dyrektor i pracownicy postanowili zabrać głos, po tym, jak na ich przedszkole wylała się fala hejtu. Stało się to zaraz po tym gdy filmik wyciekł na szeroka skalę do sieci, a Komisja Europejska wyraziła zgodę na sprzedaż w UE mąki ze świerszczy. 

Jak afera robakowa z przedszkola we Wrześni nabrała tempa

Nagranie, pokazujące jak dzieci poznają jadalne owady zbiegło się w czasie z decyzją KE. W następstwie Internet zalała fala trolli, którzy zaczęli hejtować nie tylko fakt, że w sklepach pojawią się produkty z owadów jadalnych. 

Negatywne komentarze, a nawet obelgi i groźby dosięgły pracowników przedszkola we Wrześni. Stworzony przez nich filmik stał się pretekstem do ataku hejterów. Komentujący zaczęli oskarżać przedszkole o szerzenie szkodliwej społecznie “ideologii”. Wytykano, że zamiast uczyć dzieci jeść owady, przedszkole powinno zachęcać je do jedzenia owoców, warzyw i kiszonej. Pojawiały się głosy, że z tą kadrą trzeba “zrobić porządek”. 

Mimo odpowiedzi przedszkola, fala hejtu przybierała na sile. Tłumaczenia, że zajęcia miały pokazać dzieciom nietypowe rodzaje przekąsek z różnych stron świata, na nic się zdały. W końcu placówka wydała oświadczenie, wyjaśniające całą sprawę i podkreślające, z jakim niezrozumieniem została przyjęta. 

W imieniu Dyrekcji oraz Pracowników Niepublicznego Przedszkola Miś Uszatek oświadczamy, iż od piątku 17 lutego 2023 roku jesteśmy poddawani obraźliwym, hejterskim atakom w internecie. Niektóre z wpisów mają charakter gróźb karalnych oraz naruszają nasze dobra osobiste. Post, który wywołał takie oburzenie został opublikowany w listopadzie 2022 roku i dotyczył różnych form nietypowego jedzenia i przekąsek, o których rozmawialiśmy z Podopiecznymi z uwagi na zorganizowany w przedszkolu dzień w ramach cyklicznych zajęć. Organizacja takiego dnia miała jedynie na celu pokazanie Dzieciom różnorodności oraz nietypowości jedzenia w różnych miejscach świata. Żaden z Rodziców nie zgłosił w tej sprawie protestu czy zastrzeżenia i nikomu to nie przeszkadzało. Po publikacji postu wywołał on, u obserwujących nasz fanpage pozytywne odczucia, co wyrazili w swoich komentarzach i emotikonach. Dopiero po ponad dwóch miesiącach z nieznanych nam przyczyn zaczął on budzić skrajne emocje. Bez względu na powyższe podkreślamy, że wbrew twierdzeniom zawartym w różnych komentarzach personel  przedszkola nie podawał, ani nie podaje Dzieciom żadnych owadów, ani produktów nieznanego pochodzenia. Produkt zaprezentowany na filmie przyniosło jedno z Dzieci w ramach ciekawostki. Produkt ten pochodził z zamkniętego opakowania z polskiego sklepu i był na tamten moment oraz teraz dopuszczony do spożycia przez powołane do tego instytucje, co zostało sprawdzone przez personel Przedszkola. Jesteśmy placówką, która spełnia wszystkie wymagania formalne, a także jest poddawana bieżącym, rygorystycznym kontrolom. Jednocześnie zaznaczamy, że wpisy zawierające groźby karalne oraz w inny sposób naruszający prawo zostaną zgłoszone organom ścigania.

Przedstawiciele przedszkola jasno podkreślają, że wbrew twierdzeniom zawartym w różnych komentarzach, placówka nie podaje ani nie podawała swoim podopiecznym żadnych robaków i produktów nieznanego pochodzenia. Co więcej, ich pomyślnie przechodzi wszelkie rygorystyczne kontrole, więc spełnia wszystkie wymagania formalne, jakie spełniać powinna. Na końcu oświadczenia czytamy, że hejterskie wpisy zostaną zgłoszone na policję. Przypominamy, że groźba, zniesławienie, zniewaga, stalking są formami cyberprzemocy, mają znamiona przestępstwa i podlegają karze. 

Afera robakowa za kilka dni pewnie ucichnie, przedszkole utrzyma dobre imię, a internetowi trolle zostaną ukarani. Przynajmniej tak być powinno. 

Przeczytaj również: Cyberprzemoc w szkole – co zrobić, gdy dotyka nasze dziecko, w jaki sposób chroni je prawo?


Rekomendowane produkty, tak na wszelki wypadek
Reklama