O muzycznych mitach słów kilka…

Pewną medialną pułapkę, jaką jest Efekt Mozarta, omawiałam już w innym tekście. Nie będę się więc nad tym zbyt długo rozwodzić i zainteresowanych tą kwestią odsyłam właśnie tam. W wersji skróconej napiszę: Efekt Mozarta jest mitem, który nie ma aż tak zbawiennego wpływu na inteligencję dzieci, jak sądzono w pierwotnych badaniach.

Owszem, muzyka rozwinęła pewne funkcje u dzieci, jednak uczyniła to krótkotrwale. Podobny wpływ na mózg dzieci miały też inne stymulacje. A co najważniejsze: ustalono, że muzyka Wolfganga Amadeusza Mozarta nie jest wobec dziecięcej inteligencji aż tak fantastyczna. Równie dobre wyniki osiągano włączając w głośniku Ludwiga van Beethovena, Josepha Haydna czy innych kompozytorów muzyki klasycznej. 


wspiera pamięć i koncentrację u dzieci, usprawnia procesy uczenia się
unikalne proporcje kwasów tłuszczowych omega-3
nie zawiera cukru, barwników ani sztucznych aromatów
bogaty w kwasy tłuszczowe EPA, DHA i GLA, które mają kluczowe znaczenie dla mózgu, pamięci i koncentracji
Suplement diety
Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
reklama

Muzyczne zajęcia

Co innego, kiedy zwrócimy uwagę na muzyczne zajęcia – naukę śpiewu, czy gry na instrumencie. Te aktywności dosłownie powodują przyrost IQ. Zbadano to dokładnie w badaniu Schellenberga [1] na grupie 6-latków, którzy przez 9 miesięcy (cały rok szkolny) uczyli się gry na keyboardzie lub śpiewu. Dzieci te wypadły we wszystkich testach IQ o niebo lepiej niż ich równolatkowie, którzy dostępu do muzycznych zajęć nie mieli.

Ważne jest tu, że wzrost inteligencji zbadano w wielu kierunkach. I tak jak Efekt Mozarta działał w przypadku jedynie zadań przestrzennych, tak nauka gry na instrumencie wpływa na ogólne IQ i rozwój zdolności poznawczych. Badania Schellenberg kontynuował i okazało się, że dalsze muzykowanie pod okiem nauczyciela sprawia, że dzieci te ciągle odkrywają kolejne pokłady swojej inteligencji. Warto więc postawić na wieloletnią naukę gry na instrumencie, aby aktywnie wpływać na rozwój malucha. 

W rozwoju ważny jest ruch

Dlaczego samo słuchanie muzyki nie rozwija w takim stopniu, jak łączenie dźwięków z ruchem? Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy McMaster University [2]. Podzielili maluchy na 2 grupy: słuchająca muzyki biernie oraz uczestnicząca w zajęciach aktywnie (np. wystukując rytmy i tańcząc). Okazuje się, że aktywność mózgu w drugiej grupie była podczas takich lekcji o wiele wyższa.

Po czasie zaczęto też odnotowywać uruchamianie ośrodka nagrody w mózgu. Dzieci radowały się, kiedy ich ruchy taneczne, czy wykonywanie rytmu pałeczkami, zaczynały zgrywać się razem z odtwarzaną muzyką. Wszystko przez to, że uruchamiał się tu właśnie ośrodek nagrody. Stymulowany podwójnie przez muzykę oraz korelację ruch-rytm, sprawiał dzieciom o wiele więcej radości i pozytywnych emocji.

Co ciekawe, maluchy biorące udział w zajęciach interaktywnych wykazywały też większe zdolności komunikacyjne. Mniej się irytowały, czy denerwowały. Maleństwa można też było o wiele łatwiej uspokoić niż te, które słuchały muzyki w sposób bierny.

w rozwoju dziecka ważny jest ruch

Muzyka pomaga odczuwać

Ważnym elementem muzyki jest wywoływanie i przeżywanie emocji. Dla artysty, który występuje na scenie, jest to główne zadanie. Ma on wywołać wśród swojej publiczności konkretne emocje, skorelowane z nastrojem, jaki panuje w danym utworze czy jego fragmencie. Artysta osiąga sukces w momencie, w którym jasno i klarownie przekazał je odbiorcom. Właśnie dlatego muzyka słuchana na żywo przynosi te emocje o wiele głębiej.

Dzięki muzyce możemy zmierzyć się zarówno z pozytywnymi emocjami, jak i tymi o wiele trudniejszymi. Pozwala na je przeżyć, a często i uwolnić. Dzieci, które słuchają różnorodnej muzyki dużo łatwiej rozumieją to, co siedzi w nich głęboko. Efekt ten wspiera aktywny odbiór utworu i jego rozumienie poprzez rysowanie. Zadaniem dziecka jest przelanie na papier tego, co jego zdaniem przedstawia ścieżka dźwiękowa. Świetna zabawa dla wyobraźni i pomoc w rozumienia emocji w jednym! 

Zbudujmy wspólne więzi

Wspólne słuchanie muzyki buduje między ludźmi niesłychaną więź. W tym samym momencie przeżywają bowiem bardzo zbliżone emocje. Pomaga to nakierować swoją uwagę na drugiego człowieka, który w danym momencie jest takim samym odbiorcą jak my. Łatwiej nam znaleźć wobec niego empatię – skoro znajdujemy dla siebie, dlaczego nie mielibyśmy odszukać jej dla innych, przeżywających z grubsza to samo?

To właśnie dlatego poleca się wspólne słuchanie muzyki rodzicom i dzieciom. Jeśli Mama płacze przy smutnej muzyce, to maluch zaczyna rozumieć, że utwór jest smutny. Jednak ważniejsze, że dostrzega, iż ta Mama to także człowiek, który ma takie same emocje. Dni lepsze i gorsze. A skoro zaczyna rozumieć swoich najbliższych, o wiele łatwiej przyjdzie mu rozumieć tez innych.


[1]  https://www.badania.net/muzyka-zwieksza-inteligencje/

[2]  https://www.newsweek.pl/zdrowie-i-nauka/nauka/chcesz-miec-madre-dziecko-muzykuj-z-maluchem/elfwjb1