Dlaczego połóg jest trudny dla kobiety?

Ciąża to czas oczekiwania na przyjście na świat nowego członka rodziny. Ciężarna stawiana jest wtedy w centrum uwagi, wyprawiany jest huczny baby shower, aby kobieta czuła się otoczona troską i miłością. Czas sielanki często kończy się równo z porodem – bolesnym, nieprzewidywalnym doświadczeniem, w których oprócz dziecka, rodzi się także matka.

Początek połogu to bardzo trudny czas, zarówno emocjonalnie, jak i fizycznie. Z reguły odbiega od standardowych wyobrażeń o pierwszych chwilach po porodzie. Obolała mama, zmęczona i szczęśliwa, że mały człowiek już na świecie i on – noworodek, który szybko musi odnaleźć się z nowej rzeczywistości i poradzić sobie z nadmiarem bodźców.


zdjęcie rodziny w małym zielonym kole
Silikonowe plastry na blizny po cesarskim cięciu:
rozjaśniają i wygładzają bliznę po cesarskim cięciu, zmniejszając jej widoczność
skuteczne zarówno przy świeżych, jak i już istniejących bliznach
komfortowe, dyskretne i łatwe w użyciu

W Polsce jest zwyczaj odwiedzania rodziny, w której pojawiło się dziecko zaraz po porodzie. Często nie zważa się na to, czy rodzice życzą sobie tak szybkich odwiedzin, dodatkowo oczekuje się, że na stole będzie czekało ciasto, a świeżo upieczona mama z radością poda herbatkę. Wizyty gości bywają długie, mimo że rodzice maluszka są zmęczeni, a noworodek  wymaga dużo uwagi i spokoju.

Odwiedziny zaraz po porodzie zwykle obfitują w „dobre”, zazwyczaj niechciane rady. Dotyczą one wszystkiego: karmienia, kąpieli, spacerów, ubierania, kosmetyków dla dzieci, rodzaju używanych pieluszek czy diety mamy karmiącej. Wypowiadają je matki, teściowe, ciocie, i chociaż zwykle intencje są dobre, bardzo podważają pewność siebie kobiety w nowej roli.

świeżo upieczona mama

Jak stawiać granice i być asertywnym po urodzeniu dziecka?

Młoda mama jest bardzo narażona na wahania nastrojów, co jest skutkiem burzy hormonalnej, zmęczenia, niewyspania i nieodłącznego noworodka, szczególnie jeśli karmi piersią. Nie każda kobieta, nawet przy całkowitym wsparciu partnera w opiece nad dzieckiem, jest w dobrej kondycji psychicznej po urodzeniu dziecka. Jej ciało się zmieniło i funkcjonuje na nieco innych zasadach niż przed ciążą, a myśli krążą wciąż koło malucha.

Jakie rady może słyszeć kobieta po porodzie?

·   Karmisz piersią? A jesz wszystko? A wiesz, że powinnaś trzymać dietę? Inaczej dziecko będzie bolał brzuch, zobaczysz.

·   Widzę, że jesteś zmęczona. Twój mąż bardziej powinien Ci pomagać w opiece nad dzieckiem.

·   Najważniejsze, że dziecko zdrowe, a ty się jeszcze nie raz wyśpisz.

·   Załóż mu czapeczkę, zaraz się przeziębi.

·   Za wcześnie na spacery, zimno. W domu z nim siedź, jeszcze wspomnisz moje słowa.

·   Takiego kremu nie używaj, czworo dzieci wychowałam, więc swoje wiem.

·   Koperek zaparz, jak boli go brzuszek.

·   Jak tak będziesz nosić na rękach, to zobaczysz, że się przyzwyczai. Całe życie będziesz go na rękach nosić?

·   Nie pozwalaj wisieć na piersi, jak zgłodnieje, to zje wszystko.

·   Sztuczne mleko daj, przecież masz takie piersi, że nie wykarmisz.

·   Widzisz? Dziecko jest głodne. Dałabyś butelkę, to by dłużej pospało.

·   Co ty chcesz udowodnić tym karmieniem piersią? Teraz wszystkie dają butelkę, a dzieci żyją.

·   Może zaczęłabyś ćwiczyć? Brzuch ci został po ciąży, a od porodu już przecież trochę minęło.

To tylko kilka przykładów, jednak jak może się poczuć kobieta, która słucha takich rad? Jak wysokie musi być jej poczucie własnej wartości, żeby powiedziała: dziękuje za tę radę, ale poradzę sobie? Łatwo można zauważyć, że każda z nich ma negatywny wydźwięk i w rzeczywistości jest przykra dla osoby, do której jest kierowana.

Macierzyństwo to trudna przygoda, dlatego nie można sobie pozwolić, aby dobre rady sprawiały, że kobiety będą czuły się źle jako matki. Dużym wsparciem jest partner, który potrafi docenić matkę swojego dziecka i nie pozwoli, aby zbyt wiele „troskliwych” osób krytykowało jej sposób zachowania.

Psychologowie i socjolodzy jednogłośnie radzą szybko ucinać temat krótkim podziękowaniem w stylu: „jak będę chciała rady, to sama o nią poproszę” lub: „dziękuje, ale ja zadecyduję, jak wychowam swoje dziecko”.

zdjęcie noworodka

Początkowo może to być źle odebrane przez otoczenie, ale granice muszą być postawione jasno i stanowczo. Nie warto samopoczucia innych przedkładać ponad swoje, tym bardziej że młodzi rodzice muszą zadbać przede wszystkim o siebie i swojego maluszka. Najważniejsze jest, aby odnaleźć własny rytm z dzieckiem i dobrze się poczuć w roli rodzica. Zaufać swojej intuicji i rozważnie podejmować decyzje dotyczące dziecka. Często pomocnym zabiegiem bywa odcięcie się od toksycznych osób, które na siłę chcą zmienić sposób wychowania, jaki został wybrany przez rodziców. Może to być bolesny proces i okupiony nerwami, jednak w rezultacie przyniesie sporo korzyści.

Jak reagować na „dobre” rady?

Oprócz stawiania granic, które czasem wymagają radykalnych rozwiązań, można starać się ignorować przytyki innych. Rozmowa i tłumaczenie się czasem niepotrzebnie wywołują konflikty i kłótnie. Obracanie rad w żart to kolejny skuteczny sposób, który może uświadomić drugą stronę, że ciągłe doradzanie nie jest brane na poważnie przez młodych rodziców.

Na dłuższą metę rady są męczące, ale są również nieodłączną częścią życia osób posiadających dzieci. Zaufanie w swoje kompetencje rodzicielskie, intuicja, pewność siebie i wzajemne wsparcie rodziców bywają kluczem do uporania się z „dobrymi-złymi” radami.