
To jest wyrób medyczny.
Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.Kiedy podać dziecku słodycze po raz pierwszy?
Generalnie – jak najpóźniej się da. Z drugiej strony, musimy pamiętać, że dziecko zna słodki smak od urodzenia (wody płodowe i mleko mamy są słodkie). Według zaleceń, przynajmniej do końca 1. roku życia nie należy podawać dzieciom cukru i innych słodzideł (miodu, syropów, ksylitolu). Są zbędne w diecie niemowlaka.
U dzieci ≥ 2. r.ż. i nastolatków wolne cukry powinny stanowić <5% całkowitego spożycia energii, a u niemowląt i młodszych dzieci spożycie wolnych cukrów powinno być jeszcze mniejsze.
🌟Moja rada: jeśli tylko możesz, nie dosładzaj dań co najmniej do 2. roku życia. W ten sposób zwiększysz preferencje malucha do innych smaków. Unikaj wszystkich form cukru: białego, brązowego, a nawet miodu (którego nie podajemy do 1. r.ż. ze względu na ryzyko botulizmu).
Czy zdrowe słodycze są lepsze od tradycyjnych?
Pamiętaj, że „zdrowe słodycze” także są zbędne w diecie dziecka na co dzień. Dopóki dziecko nie wie jeszcze, że istnieje coś takiego jak czekolada, ciasteczka, batoniki, cukierki, pączki, słodkie bułeczki itp., dopóty nie ma na nie ochoty, a ty nie musisz ich wprowadzać do diety malucha.
Dziecko da Ci wyraźnie znak kiedy naprawdę zauważy słodycze. Najczęściej zdarza się to w przedszkolu, na wycieczkach, na urodzinach kolegów i koleżanek czy w towarzystwie starszego rodzeństwa. Może Ci się udać przesunąć ten moment nawet do 2.-3. roku życia! A kiedy to już się stanie…

Nadrzędna zasada – nie zakazuj!
Nie przekonuj dziecka, że słodycze są złe i nie można ich jeść.
Nie dziel słodyczy na te „zdrowe” i „niezdrowe”. Zamiast tego powiedz, że słodycze są dobre, tak jak wszystko inne, co jemy – warzywa, kasza do obiadu, kanapka, sałatka czy śniadaniowe gofry, ale spożywane w odpowiedniej ilości.
Co zrobić kiedy dziecko wie już, że istnieją słodycze?
Spróbuj podać dziecku pączka tak samo, jak podałbyś jakikolwiek inny produkt. Nie rób z tego wielkiego wydarzenia.
- Nie nagradzaj pączkiem („Jak zjesz obiad, dostaniesz pączka”).
- Nie pocieszaj pączkiem („Nie płacz, kupimy donuta”).
Po prostu poczęstuj. Może nie od razu całym pączkiem, ale odkrojonym kawałkiem. Im bardziej naturalna i zwyczajna będzie Twoja reakcja, tym mniejsza szansa, że dziecko uzna słodycze za coś nadzwyczajnego, o co warto walczyć.

Czy słodycze zostaną z nami już na zawsze?
Fakt, że dziecko raz spróbowało czegoś słodkiego nie oznacza, że teraz cukier musi i będzie się pojawiać regularnie w jego diecie. Dziecko zapewne podejdzie do słodyczy tak, jak do innych produktów, których dopiero próbuje. Przecież dopiero uczy się smaków. Jednorazowe posmakowanie słodyczy nie sprawi, że pokocha je na zabój i już nigdy nie spróbuje niczego innego.
Może powiedzieć, że pączki są pyszne, a nawet wspominać, że to były najpyszniejszą rzeczą na świecie (dorośli przecież też tak robią!). To nie znaczy jeszcze uzależnienia od cukru. Pączki, obwarzanki i donuty są smaczne – po to są stworzone, by nam smakowały. Połączenie cukru i tłuszczu w jednym produkcie niesie przyjemność zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.
[Wskazówki od redakcji]
Tłusty Czwartek to nie tylko jedzenie – zabawy dla dzieci i edukacja
Najlepiej, aby ten dzień nie kręcił się tylko wokół jedzenia. Dlatego warto postawić na kreatywne zajęcia tematyczne:
- Pączek kolorowanka: Wydrukuj dziecku obrys pączka i pozwól mu zaprojektować własną, szaloną posypkę (bez kalorii!).
- Film edukacyjny dla dzieci: Włączcie krótki film o tradycji Tłustego Czwartku – skąd się wziął i dlaczego kiedyś jadło się pączki ze słoniną.
- Zabawy sensoryczne: Zabawa w „cukiernika” – masa solna lub zwykłe ciasto z wody i mąki to świetna frajda dla małych rączek. Mogą stworzyć przesłodkie donuty, oczywiście do podziwiania, a nie jedzenia.
Książki o słodyczach – do poczytania w Tłusty Czwartek?
Zamiast prawić morały o „niezdrowym cukrze”, warto sięgnąć po literaturę. Bajki to najlepszy sposób, by pokazać dziecku naturalne konsekwencje przejedzenia (np. ból brzucha) lub wytłumaczyć w prosty sposób, dlaczego słodycze są tylko na specjalne okazje.
Oto nasze redakcyjne zestawienie tytułów na wspólne czytanie przy pączku:
- „Zuzia i próchnica” (Liane Schneider) Jeśli Twoje dziecko niechętnie myje zęby po zjedzeniu pączka, historia Zuzi (z serii Mądra Mysz) może być dobrym pretekstem do rozmowy o tym, dlaczego higiena po słodkim posiłku jest tak ważna.
- „Basia i słodycze” (Zofia Stanecka, Marianna Oklejak) Absolutny klasyk. Basia uwielbia żelki i batoniki, ale przekonuje się na własnej skórze (i brzuchu), że „co za dużo to niezdrowo”. To świetna lekcja umiaru, która pokazuje dziecku, że po zjedzeniu zbyt wielu łakoci po prostu czujemy się źle – i to jest naturalna granica, a nie zakaz rodzica.
- „Wiem, co jem. Cukier” (Emily Bone) Propozycja dla małych ciekawskich (seria „Akademia Mądrego Dziecka”). Książka w przystępny sposób wyjaśnia, skąd bierze się cukier, gdzie się ukrywa (nie tylko w słodyczach!) i co robi z naszym organizmem, gdy jemy go za dużo. Edukacja zamiast straszenia.
- „Kicia Kocia i witaminowe przyjęcie” (Anita Głowińska) Dla najmłodszych czytelników. Kicia Kocia pokazuje, że owoce mogą być równie pyszną, kolorową i atrakcyjną przekąską co słodycze. Warto przeczytać, by przypomnieć maluchowi, że słodki smak to nie tylko cukier z cukierniczki.
Wspólne pieczenie buduje relacje
Zamiast kupować gotowce w pośpiechu, spróbujcie upiec coś razem. Dla dziecka samo wycinanie kółek szklanką czy sypanie mąką jest większą atrakcją niż samo jedzenie!
Szukasz przepisu, który uda się z małym pomocnikiem? Oto kilka sprawdzonych przepisów na wypieki, które są zdrowsze od sklepowych:
🍩 Pączki serowe (robi się je w 15 minut!),
🍩 Pączki pieczone,
🍩 Faworki z piekarnika.
👉 KLIKNIJ TUTAJ: https://zdrowedziecko.com/przepis-na-paczki-dla-dzieci-ktory-zawsze-sie-uda/
Wypróbuj nasze zdrowe przepisy
Szajewska H., Socha P., Horvath A., Rybak A., Zalewski B.M., Nehring-Gugulska M., i in. (2021). Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Pediatria, 11, 321-338.









