Czy to prawda, że szczepionki powodują autyzm?

Aktualne badania, przeprowadzone w sposób poprawny metodologicznie, wykluczają istnienie związku pomiędzy szczepieniami, a występowaniem autyzmu. Dowiedziono także, że autyzm w podobnym stopniu występuje u dzieci szczepionych i nieszczepionych. Dotychczasowe osiągnięcia nauki dowodzą, że szczepionki nie są powodem występowania autyzmu.

Skąd wzięło się to przekonanie?

Niestety przekonanie to wzięło się z nieuczciwości badaczy, na czele z lekarzem A. Wakefieldem. W 1998 roku opublikowali oni w czasopiśmie naukowym wyniki badań, udowadniające związek między szczepionką na odrę, świnkę i różyczkę, a występowaniem autyzmu.

Jak się okazało, badania te były obarczone błędem metodologicznym, oparte na sfałszowanych danych. Wakefield postępował wbrew zasadom etyki prowadzenia badań naukowych. Odkrycie, iż badania te zostały sfałszowane, wywołało w środowisku naukowym ogromny skandal, jednak nie większy niż samo opublikowane badanie.

Mimo odpowiedzialności prawnej, jaką poniósł lekarz, oraz licznych sprostowań ze strony magazynów naukowych oraz placówek zajmujących się kontrolą przeprowadzanych badań medycznych, przekonanie, że szczepionki powodują autyzm zdążyło zakorzenić się w środowisku niezwiązanym z medycyną.

Jaka jest zatem prawdziwa przyczyna autyzmu?

Aktualny stan wiedzy dowodzi, że bezpośrednią przyczyną zaburzeń ze spektrum autyzmu (ASD) są czynniki neurologiczne i neurochemiczne. Oznacza to, że mózgi osób dotkniętych zaburzeniem mają inną budowę oraz że zachodzą w nich odmienne procesy niż u osób zdrowych. Nie wyodrębniono jednego czynnika, który prowadzi do takiego stanu. Powstawaniu zaburzeń ze spektrum autyzmu mogą sprzyjać komplikacje okołoporodowe, mutacje genetyczne, czynniki neurotoksyczne (np. leki przyjmowane przez mamę w czasie ciąży), wcześniactwo. Największego wpływu w powstawaniu ASD dopatruje się w predyspozycjach genetycznych. Wyklucza się natomiast przypuszczenia, że na powstawanie zaburzenia ma wpływ sposób wychowywania dziecka przez rodziców.

Autyzm diagnozowany jest coraz częściej, dlaczego?

Przede wszystkim tendencja wzrostowa wynika ze sprawniejszej diagnostyki. Badania nad ASD prężnie się rozwijają, wiemy coraz więcej, tworzone są nowe narzędzia diagnostyczne, a co za tym idzie, kadra w systemie oświaty jest coraz lepiej wyszkolona. Sprawia to, że łatwiej “wyłapać” wszelkie trudności dzieci już na wczesnym etapie rozwoju. Kolejną kwestią jest zmiana postaw społecznych.

Obecnie obserwuje się dużo większą świadomość rodzicielstwa. Kiedyś dzieci wychowywało się intuicyjnie, teraz duża część rodziców ma ogromną wiedzę o rozwoju dziecka, a pozostała część – za sprawą Internetu – ma tę wiedzę na wyciągnięcie ręki. To sprawia, że rodzice są czujni, wiedzą, kiedy reagować i gdzie szukać pomocy.

Przeczytaj także: Rozwój mowy dziecka w zarysie

Czym objawia się autyzm? Co w zachowaniu naszego dziecka powinno nas zaniepokoić?

Zaburzenia ze spektrum autyzmu przejawiają się w trzech sferach: komunikacji, interakcji społecznych i stereotypowych zachowań. Wczesne objawy, które powinny zaniepokoić rodzica u malucha to przede wszystkim brak wspólnego pola uwagi.

Dziecko nie pokazuje palcem rodzicowi rzeczy, które je interesują, nie zwraca uwagi na rodzica i inne osoby w otoczeniu, traktuje je instrumentalnie (do zaspokajania potrzeb), nie potrafi się bawić abstrakcyjnie (w udawanie jak podczas zabawy w sklep).  Dzieci z ASD często utrzymują nieprawidłowy kontakt wzrokowy, przez krótki czas skupiają się na ludzkiej twarzy. Mają też szczególną trudność w podtrzymywaniu interakcji, dostrajaniu się emocjonalnym do rodzica, nie reagują uśmiechem w typowych sytuacjach społecznych.

Wśród wczesnych objawów można też zaobserwować trudność w nauce gestów komunikacyjnych (jak np. „pa pa”, „no, no, no”). W zakresie stereotypowych zachowań mogą występować dziwne formy zabawy- porządkowanie przedmiotów, schematyczne ich przemieszczanie, układanie w określonych konfiguracjach, korzystanie jedynie z części zabawek w nieadekwatny sposób (np. kręcenie kółkiem od samochodu,  bez poruszania się całością pojazdu). Prócz tego dzieci z ASD często są przywiązane do rutynowych sposobów wykonywania różnego rodzaju czynności (ta sama kolejność wycierania, ta sama droga do przedszkola itp.). Może pojawić się nadmierne zainteresowanie różnymi rodzajami aktywności, a także powtarzane wzorce ruchowe (kręcenie się w kółko, trzepotanie rękami). Powyższe objawy powinny skłonić rodzica do konsultacji ze specjalistą. 

Gdzie udać się po pomoc, gdy zauważymy niepokojące objawy?

Jeśli dziecko nie uczęszcza jeszcze do żłobka lub przedszkola należy udać się do psychologa dziecięcego. Możliwości jest kilka, istnieją przychodnie prywatne oraz mające podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Można także szukać pomocy w poradni psychologiczno-pedagogicznej.

Jeśli dziecko uczęszcza już do placówki oświatowej, najlepszym pomysłem jest udanie się do psychologa przedszkolnego/szkolnego, który działa w porozumieniu z nauczycielami i innymi terapeutami w placówce.

W praktyce, po wstępnym rozpoznaniu sprawy przez psychologa, jeśli istnieje taka konieczność, dziecko jest kierowane do poradni psychologiczno- pedagogicznej lub ośrodka diagnostycznego. Pracujący tam zespół terapeutów (logopeda, psycholog, pedagog specjalny), na czele z lekarzem psychiatrą, wydaje diagnozę o występowaniu zaburzeń ze spektrum autyzmu. Zdarza się, że proces diagnostyczny wymaga konsultacji z innymi specjalistami, np. z audiologiem lub neurologiem. Dobrym pomysłem jest także udanie się do terapeuty integracji sensorycznej, często bowiem zdarza się, że dzieci z ASD mają problemy w zakresie odbierania bodźców z otoczenia.

Może zainteresować Cię także:Dieta dziecka z autyzmem – co warto wiedzieć?