Rola rodzica w życiu dziecka

Rodzic ma ogromny wpływ na rozwój dziecka. Rodzaj więzi, jaką budujemy z synem lub córką, obdarzanie ich bezwarunkową miłością, modelowanie określonych zachowań rzutuje na całe życie dziecka. Warto zadbać o kilka elementów, które mocno warunkują zdrowie i szczęście dziecka.

Bezwarunkowe wsparcie

Kiedy rodzic jest dla dziecka bezpieczną bazą, czyli osobą, która bez względu na sytuację i zachowanie dziecka zawsze będzie po jego stronie, okaże wsparcie i zrozumienie – dziecko zaczyna czuć się bezpiecznie i budować pozytywny obraz świata. Więzi oparte na wyrozumiałości, bezwarunkowej miłości i bliskości kształtują bezpieczny styl przywiązania u dzieci, co sprzyja w dorosłości pozytywnej samoocenie, a także wchodzeniu w zdrowe i trwałe relacje z innymi ludźmi.

tata i syn zdrowe i szczęśliwe dziecko

Zdrowe granice

Brak jakichkolwiek zasad w domu oraz skrajne kontrolowanie, surowe traktowanie i brak elastyczności to dwa krańce tego samego kontinuum, które nie służy rozwojowi dziecka. Aby maluch rozwijał się prawidłowo, w domu powinny panować jasne, elastyczne, przewidywalne zasady współdziałania i radzenia sobie w różnych sytuacjach. Rozmowa, tłumaczenie, pokazywanie innego sposobu zachowania są sposobami wyznaczania i egzekwowania granic, ale też uczenia, jak można się zachować inaczej w różnych sytuacjach, bez kar i nagród. Dzięki zdrowym i elastycznym granicom, które zmieniają się wraz z wiekiem i dojrzewaniem dziecka, czuje się bezpiecznie i pewnie w rodzinie. Ma poczucie, że rodzice panują nad sytuacją, a ono w możliwym dla siebie zakresie może uczyć się odpowiedzialności za swoje zachowanie.

Przeczytaj także: Wychowanie bez nagród i kar – jak robić to dobrze?


zdjęcie rodziny w małym zielonym kole
Polecane przez rodziców:
kompleksowe wsparcie prawidłowego rozwoju dziecka
preparat zawierający składniki najwyższej jakości pomagające w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego
rutozyd oraz wit. D, B6 i selen
Imubion

Docenienie nie tylko efektu, ale też zaangażowania

Chcąc pokazać dziecku, że można być szczęśliwym w różnych sytuacjach, warto pokazywać mu docenianie wysiłku, zaangażowania i realizowania małych, kolejnych kroków do celu. Dzięki temu dajemy dziecku znać, że doceniamy, to co robi i próbuje osiągnąć, ale też zdejmujemy presję i nadmierne wymagania, które koncentrują się na efekcie. Takie postępowanie chroni dziecko przed doświadczaniem nadmiernego stresu i lęku o wynik swoich działań oraz aprobatę rodzica.

Szanowanie perspektywy dziecka

Kiedy dzieci są małe, chcemy, aby robiły to, co nam się podoba lub uznamy za słuszne. Kiedy dorastają, często się dziwimy, że na ich zachowanie tak wielki wpływ mają znajomi, nastoletni idole czy przekazy modnych marek. Niestety, ten wpływ może być bardzo destrukcyjny i toksyczny. Jeśli chcemy wychować zdrowe i szczęśliwe dziecko, które będzie miało swoje zdanie, będzie umieć obronić się przed presją grupy lub zmierzyć się z czyjąś dezaprobatą, jeśli wybierze po swojemu, to już w domu musimy szanować jego perspektywę. Zgadzając się na wybory córki czy syna, szanując wypowiadane „nie”, szukając sposobów na porozumienie bez używania nacisku, pokazujemy dziecku, że to, co myśli i czuje, jest ważne i akceptujemy jego odmienne zdanie.

 Wspieranie samodzielności

Wyręczanie, nadmierne chronienie czy rozwiązywanie każdego problemu za dziecko może wyrządzić dużą krzywdę. Prędzej czy później dziecko będzie się mierzyło z życiowymi wyzwaniami, nie uchronimy go przed każdym możliwym błędem, jednak możemy zrobić coś innego. Wspieranie samodzielności, pozwalanie na próbowanie, na doświadczanie porażki, ale też własnej skuteczności buduje w dziecku wiarę we własne możliwości, pewność siebie i sprawczość.

Na czym polega błąd wychowawczy, które uniemożliwia wychowanie zdrowego i szczęśliwego dziecka?

Rodzice mogą popełnić wiele błędów wychowawczych, które niestety obijają się na rozwoju dzieci, wpływają na ich podejście do siebie i innych. Jeden z błędów szczególnie mocno rzutuje na wychowanie szczęśliwego i zdrowego dziecka.

Każdy z nas potrzebuje uznania własnej autonomii, prawa do decydowania o tym, co lubimy, co jest dla nas ważne lub co nam przeszkadza. Niestety, w  trakcie wychowania, wielu rodziców swoim zachowaniem tę potrzebę niezależności i autonomii dziecka narusza. Kiedy mówimy smykowi, co ma jeść, w co się ubierać, jak się czuć i z kim bawić, przekraczamy granice.

Może to wynikać z nadopiekuńczości czy też nadmiernej potrzeby chronienia dziecka przed jakimkolwiek negatywnym doświadczeniem w myśl zasady „mama/tata wie lepiej, bo bardzo chce Cię chronić i chce, abyś był/była szczęśliwy/a”.

Nadopiekuńczy rodzic chce wyręczać dziecko, często je idealizuje, nie uznaje, że mogłoby się zachować nieodpowiednio, tym samym daje sygnał dziecku, że każdy jego problem czy wyzwanie rozwiąże rodzic, ono nic nie musi robić, nie musi się starać. Z jednej strony może być to dla dziecka wygodne, jednak z drugiej osłabia jego sprawczość, chęć działania, odporność psychiczną oraz powoduje, że młody człowiek będzie może mieć dużą trudność z nauczeniem się tolerowania frustracji i godzenia się z niepowodzeniami.

Dodatkowo, kiedy rodzic przyjmuje postawę nadopiekuńczą, często do wpływania na dziecko, wykorzystuję metodę przekupywania, zachęcania nagrodą, nawet za małe działa. Co skutkuje wykształceniem motywacji zewnętrznej i podejścia „co ja z tego będę miał, jeśli to zrobię”. Nadskakiwanie dziecku, nadmierne chwalenie oraz eksponowanie jego osiągnięć również mu nie służy, ponieważ może spowodować, że dziecko zacznie utożsamiać swoją wartość z tym, co robi, a nie z tym jakie jest. Ponadto presja zaspokojenia oczekiwań rodziców generuje niepotrzebny stres.

Podejście autorytarne, w myśl zasady „ja wiem lepiej, Ty się na niczym nie znasz, masz mnie słuchać” wywołuje też w dzieciach strach, niepewność, poczucie braku bezpieczeństwa w relacji.

Rodzic, który używa kar, straszenia, szantażu czy nakazów, pokazuje dziecku, że nie liczy się z jego uczuciami, potrzebami ani autonomią. W takiej sytuacji, dziecko również nie poznaje siebie, swoich preferencji, tego, co jest dla niego ważne, ponieważ to rodzic, bardzo kategorycznie i surowo egzekwuje to, co jest „dobre, a co złe”. Często w takim modelu wychowania nie ma miejsca na rozmowę, dyskusje, przedstawienie innego punktu widzenia. Dziecko musi się dostosować do wymagań rodzica, nie jest pewne swoich umiejętności ani zalet, jeśli często jest krytykowane, a jego aktywności czy działania poddawane są drobiazgowej analizie.

Znalezienie się po jednej stronie kontinuum skrajnych podejść wychowawczych i postaw rodzicielskich, negatywnie rzutuje na rozwój dziecka i powoduje, że trudno mu rozwinąć własne predyspozycje i cieszyć się z dzieciństwa oraz więzi z rodzicami.

Co sprzyja zdrowiu i szczęściu dzieci?

mama i córka gotują, samodzielne dziecko to szczęśliwe dziecko

Myśląc o zdrowiu fizycznym i psychicznym dzieci warto pamiętać, aby wspierać różne przydatne umiejętności – współpracę w grupie, naukę negocjacji, umiejętność nawiązywania kontaktów. Przebywanie w grupie, odnajdywanie się w przedszkolu i szkole są dla dziecka dużymi wyzwaniami. Jeśli pokazujemy w domu, że robienie wspólnie rzeczy jest ciekawe, wskazujemy wkład każdej osoby w efekt, zachęcamy dziecko, aby nam towarzyszyło na zakupach, przy gotowaniu czy sprzątaniu – pokazujemy, że razem możemy więcej i lepiej. Dodatkowo dajemy dziecku sygnał, że jest ważne, potrzebne i my wierzymy, że poradzi sobie ze swoją częścią zadania.

Inną ważną umiejętnością, którą mogą wspierać rodzice, jest rozpoznawanie i radzenie sobie z emocjami w różnych sytuacjach życiowych. Złość, smutek, lęk czy duma będą łatwiejsze do zrozumienia, kiedy pokażemy dziecku, co dzieje się z naszym ciałem, kiedy pojawia się każda z tych emocji.

Nazywanie i mówienie głośno o tym, co czujemy w danym momencie, zachęca dziecko również do próbowania szukania nazw, na to, co czuje. Przyzwalanie na wyrażanie, nawet trudnych emocji sprzyja zdrowiu psychicznemu.

Warto pamiętać, że każda emocja jest dobra, choć są takie, które bywają bardzo nieprzyjemne (np. lęk, złość, wstręt), jednak nie każda strategia, zachowanie możemy zaakceptować.

Małe dzieci wyrażają emocje całym sobą, aby wspierać je w okazywaniu emocji w bardziej akceptowalny sposób, musimy im te zachowania pokazać i zachęcić je do ich wypróbowania. Np. złość, zamiast biciem innych, możemy wyrazić tupaniem, intensywnym tańcem lub krzykiem w poduszkę. Dzieci uczą się od rodziców, co robić z emocjami, dlatego tak ważne jest, aby przyglądać się swoim sposobom radzenia sobie.

Nauka przegrywania i radzenia sobie z porażkami również pozytywnie wpływa na wychowanie dzieci. Życie stawia wiele wyzwań i nadejdzie moment, kiedy dziecko przegra w grę planszową, będzie ostatnie w konkursie czy doświadczy krytyki. Kiedy dajemy dziecku wygrać, przez chwilę odczuwa satysfakcję, jednak tak naprawdę jest oszukiwane. Zamiast takiego działania, wybierajmy takie gry, zabawy, w których dziecko rzeczywiście może wygrać, doświadczyć swojego sukcesu. W sytuacji doświadczenia przegranej – wraźmy zrozumienie dla dziecka, pytajmy jak się, czuje, co by mu teraz pomogło. Pozwólmy w bezpiecznej atmosferze przeżyć niezadowolenie i dyskomfort, a następnie zachęćmy dziecko do kolejnej próby.

Rodzicie, mogą zrobić bardzo dużo, aby ich dziecko czuło się zdrowe i szczęśliwe. Małe, codzienne gesty, uważny czas poświęcany dziecku na zabawę, doświadczanie przez nie bezwarunkowej miłości oraz budowanie atmosfery wsparcia i zrozumienia pomaga dzieciom harmonijnie się rozwijać. 

Może zainteresować Cię również: Kwasy omega-3 w diecie niemowląt i małych dzieci. Dlaczego są ważne?


zdjęcie rodziny w małym zielonym kole
Polecane przez rodziców:
starannie dobrane, naturalne składniki
DHA z ekologicznych alg i witamina D
dla dziecka od pierwszych dni życia
wspiera prawidłowy rozwój kości, mózgu, wzroku i układu odpornościowego
zdjęcie produktu Algabion

Bibliografia:

Bowlby J. Przywiązanie. Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020